Dlaczego gwiazdy Hollywood żałują dzisiaj operacji powiększania biustu?

Jeszcze w latach dziewięćdziesiątych panowało ogólne przekonanie, że duże biusty są kluczem do wielkiej kariery filmowej, sławy i wielkich pieniędzy. Wszystkie ówczesne aktorki poddawały się operacjom wszczepiania implantów, które miały okazać się najlepszą inwestycją w przyszłość. Każdy z nas pamięta i zna chociażby ikonę tamtych lat – Pamelę Anderson. To ona stała się symbolem ingerencji skalpela, jako magicznej różdżki, która ma otworzyć drzwi do dozgonnej kariery. Jak to wygląda dzisiaj? Czy kariera pozostała? Co się dzieje z jej piersiami i z piersiami tysięcy kobiet, które poszły w jej ślady? Przyjrzyjmy się z bliska.

Dzisiaj gwiazdy tamtych lat, lat dziewięćdziesiątych, niestety w większości postrzegane są przez opinię publiczną jako ofiary mody na operacje plastyczne. Tabloidy co i rusz wyciągają ich stare zdjęcia – sprzed operacji i porównują ze zdjęciami najbardziej aktualnymi. Zdeformowane twarze i ciała po prostu odstraszają. Wiele stron poświęconych gwiazdom, zamieszcza także te najbardziej intymne zdjęcia, aby pokazać, jak bardzo niszczące okazały się pewne decyzje. Co zatem dzieje się z powiększonym niegdyś biustem? Niestety – bardzo często ulega on deformacji. Implanty przesuwają się w różnych kierunkach sprawiając, że biust wygląda niesymetrycznie – jak to lubią pisać brukowce – żyje swoim życiem. Niestety to nie jest najgorsza rzecz, jaka może spotkać panie noszące w swoim ciele silikonowe implanty. Jak się okazuje, z wiekiem grawitacja robi swoje i biust nie jest już tak jędrny i pełny. U większości pań, które chcą zachować w miarę atrakcyjny wygląd konieczne są w takich przypadkach reoperacje, które mają na celu albo podciągnięcie biustu, albo wyjęcie silikonów.

I tak oto doszliśmy naturalnie do sedna, które chcieliśmy poruszyć – do wyciągania silikonów. Niektórzy nawet twierdzą, że to nowy trend w środowisku naprawdę bogatych pań. Wiele z nich decyduje się na taki krok dostrzegając coraz więcej niedogodności, jakie niosła za sobą operacja wszczepienia silikonowych implantów. Na taki krok, jako jedna z pierwszych zdecydowała się jedna z wokalistek nieistniejącego już zespołu – Spice Girls – Victoria Beckham. Dziś uchodząca za ikonę stylu, światowej sławy projektantka mody, słynąca z wyszukanego smaku i angielskiej elegancji rodem z królewskiego pałacu, kiedyś także dała się ponieść modzie na powiększanie biustu. Kilka lat temu zdecydowała się jednak usunąć implanty. W wywiadach tłumaczyła swoją decyzję najnowszymi badaniami, które mają udowadniać, że kobiety posiadające silikonowe implanty piersi, należą do grupy kobiet o podwyższonym ryzyku zachorowalności na nowotwory kobiece. Ona chciała uratować swoje życie dla ukochanych dzieci.

Jak widać – nie wszystko dobre, co jest zachwalane. Moda się zmienia, a życie i zdrowie mamy tylko jedno. Na szczęście dzisiaj, istnieją już bardziej naturalne metody powiększania biustu, nie tak ryzykowne jak implanty. Jednak i tak przed podjęciem takiej decyzji warto się zastanowić czy efekt rzeczywiście sprawi, że staniemy się choć odrobinę szczęśliwsze.

Kategoria: Bez kategorii

Komentowanie wyłączone.